Antykoncepcja w sieci.
Dnia dzisiejszego, udając się na zajęcia, w okolicach dworca PKP w Krakowie zostałem zaczepiony przez dwóch panów, przy czym jeden z nich dzierżył pod pachą sporych rozmiarów kamerę.
Początkowo chciałem ich zbyć, tłumacząc się brakiem czasu (zgodnie z prawdą zresztą), choć tak naprawdę przeszkodzili mi również w muzycznej uczcie pod nazwą “Systematic Chaos” by Dream Theater, którą właśnie się delektowałem z przenośnej empetrójki. Gdyby nie temat ankiety, z pewnością poszedłbym dalej.
Okazało się, tak powiedzieli, iż są z wydawnictwa WAM i realizują materiał na temat… jeśli ktoś myślał, że chodziło o “prawdziwą antykoncepcję” to muszę go rozczarować, nic z tych rzeczy. Temat brzmiał: zagrożenia płynące z korzystania z Internetu. Poproszono mnie o odpowiedź na kilka pytań w rzeczonym temacie, m.in. jak często korzystam z dobrodziejstw globalnej sieci, czy dostrzegam jakieś niebezpieczeństwa płynące z tego, no i wreszcie finalne pytanie: czy używam jakichś programów zabezpieczających mnie przed negatywnymi skutkami surfowania?
Moja odpowiedź w tej ostatniej kwestii była, przyznaję, dość lakoniczna – używam linuksa, aby minimalizować prawdopodobieństwo wystąpienia takich wypadków.
Poszedłem sobie dalej, właśnie przebrzmiał “Constant Motion” i jeszcze raz zastanowiłem się nad tym co powiedziałem. Niby ankieta, przypadkowa, losowy dobór próby etc… ale nie ukrywam, ciekawi mnie jak wygląda wiedza naszych rodaków na temat ogólnie pojętego “bezpieczeństwa w sieci”. I nie chodzi tu tylko o wirusy, trojany to jest raczej problem znany, nawet z tv. Bardziej interesujący może być aspekt socjotechniczny, choćby phising. Czy jesteśmy świadomi, że kradzież tożsamości może dotknąć także nas, a nasze dane, z pozoru nieistotne dla intruza, mogą jednakowoż przynieść mu znaczne korzyści, nie zawsze dające się zmierzyć ? Czy są jakieś rzetelne badania na ten temat ?
Eh.. chyba dopada mnie paranoja bezpieczeństwa. Może pora przekonfigurować iptables?
Read Full Post | Make a Comment ( 4 so far )


