Antykoncepcja w sieci.
Dnia dzisiejszego, udając się na zajęcia, w okolicach dworca PKP w Krakowie zostałem zaczepiony przez dwóch panów, przy czym jeden z nich dzierżył pod pachą sporych rozmiarów kamerę.
Początkowo chciałem ich zbyć, tłumacząc się brakiem czasu (zgodnie z prawdą zresztą), choć tak naprawdę przeszkodzili mi również w muzycznej uczcie pod nazwą “Systematic Chaos” by Dream Theater, którą właśnie się delektowałem z przenośnej empetrójki. Gdyby nie temat ankiety, z pewnością poszedłbym dalej.
Okazało się, tak powiedzieli, iż są z wydawnictwa WAM i realizują materiał na temat… jeśli ktoś myślał, że chodziło o “prawdziwą antykoncepcję” to muszę go rozczarować, nic z tych rzeczy. Temat brzmiał: zagrożenia płynące z korzystania z Internetu. Poproszono mnie o odpowiedź na kilka pytań w rzeczonym temacie, m.in. jak często korzystam z dobrodziejstw globalnej sieci, czy dostrzegam jakieś niebezpieczeństwa płynące z tego, no i wreszcie finalne pytanie: czy używam jakichś programów zabezpieczających mnie przed negatywnymi skutkami surfowania?
Moja odpowiedź w tej ostatniej kwestii była, przyznaję, dość lakoniczna – używam linuksa, aby minimalizować prawdopodobieństwo wystąpienia takich wypadków.
Poszedłem sobie dalej, właśnie przebrzmiał “Constant Motion” i jeszcze raz zastanowiłem się nad tym co powiedziałem. Niby ankieta, przypadkowa, losowy dobór próby etc… ale nie ukrywam, ciekawi mnie jak wygląda wiedza naszych rodaków na temat ogólnie pojętego “bezpieczeństwa w sieci”. I nie chodzi tu tylko o wirusy, trojany to jest raczej problem znany, nawet z tv. Bardziej interesujący może być aspekt socjotechniczny, choćby phising. Czy jesteśmy świadomi, że kradzież tożsamości może dotknąć także nas, a nasze dane, z pozoru nieistotne dla intruza, mogą jednakowoż przynieść mu znaczne korzyści, nie zawsze dające się zmierzyć ? Czy są jakieś rzetelne badania na ten temat ?
Eh.. chyba dopada mnie paranoja bezpieczeństwa. Może pora przekonfigurować iptables?



Ale Ci się trafił temat
Szkoda że czasu nie miałeś więcej, bo pewnie byś się mógłbyś się wtedy nieźle nagadać
.
Paweł Domoradzki
luty 26, 2008
A propos bezpieczeństwa. Od jakiegoś czasu mam dostęp do ogromnej ilości haseł, które zostały stworzone przez użytkowników. Sposób ich tworzenia jest iście diabelsko wyrafinowany. Hasło stworzone to maks. 20 znaków. Ile razy natknąłem się na super skomplikowane ciagi znaków jak: 123, 1234, końcówki i początki PESEL, imię osoby posiadającej konto itp…
Po co niektórym fajerłole, antywirusy, najnowsze łatki do xp, jeśli dostęp do ich danych można uzyskać w bardzo prosty sposób.
Paweł Domoradzki
luty 26, 2008
P.S. “Szyfrowana komunikacja w gg”
Paweł Domoradzki
luty 26, 2008
Hehe… temat haseł to faktycznie jedna wielka rzeka o tym jak ludzie je tworzą i gdzie przechowują. Swoją drogą, czy karteczki na monitorze dalej są modne ?
i raczej omija tematy komputerowe.
A gg i szyfrowanie.. eh. Na portalu blogowym salon24 jednym z komentujących jest p. Łukasz Fołtyn – twórca gadu-gadu. Muszę kiedyś go zapytać o tę kwestię, choć na razie on głównie daje się poznać jako zadeklarowany lewak
cygnix
luty 26, 2008